Twelve South Leather SurfacePad, czyli powiew luksusu
Przyznam otwarcie, że bardzo polubiłem firmę Twelve South - nie tylko za ich “pro applowską” politykę, ale przede wszystkim za produkty, które oferują.
Leather SurfacePad jest jednym z tych tworów, który zaspokaja “próżność” każdego prawdziwego gadżetomaniaka, a jednocześnie wnosi pierwiastek praktyczności pozwalający usprawiedliwić kolejny z tych “obowiązkowych” zakupów ;).

Jak łatwo wywnioskować na podstawie zdjęć, SurfacePad to ochronna nakładka służąca do zabezpieczania obszaru MacBooka, na którym spoczywają nadgarstki - możemy więc zapomnieć o wszystkich rysach spowodowanych zegarkiem, czy bransoletką.
Produkt został wykonany z wytrzymałej skóry o niewielkiej grubości. Dzięki temu mamy pewność, że w żaden sposób nie osłabia magnesów utrzymujących ekran w zamkniętej pozycji.
Co bardzo cieszy, to precyzyjne zachowanie wszystkich wymiarów - każdy otwór, każda krzywizna jest perfekcyjnie wycięta dzięki czemu nakładka idealnie pasuje do komputera.

Naklejanie to czynność stosunkowo prosta - za sprawą adhezyjnej powłoki, w każdej chwili możemy odkleić SurfacePada i nałożyć ponownie. Co ważne, nie zostawia on na MacBooku jakichkolwiek śladów.
O ile kwestię atrakcyjności przyozdobionego w ten sposób MacBooka pozostawiam do indywidualnej oceny, tak dużo większy komfort pracy jest sprawą bezdyskusyjną.
SurfacePad sprawił, że MacBook stał się…przyjemny w dotyku. Prawdziwa skóra robi jednak swoje. Nie bez powodu, większość drogich i luksusowych przedmiotów jest wykończona tym materiałem.

Myślę, że Twelve South Leather SurfacePad to produkt godny polecenia wszystkim tym osobom, które oprócz ochrony komputera dbają również o komfort pracy. “Skórzany MacBook” potrafi umilić spędzone z nim chwile, co z pewnością przekłada się na sprawność i jakość wykonywanej na nim pracy :).
Nakładkę Leather SurfacePad można kupić w sklepie Cortland.
Autor: Szymon Opończewski